Uważność jako brama do świata elastyczności psychologicznej
- CoachingPoLudzku
- 8 maj 2021
- 3 minut(y) czytania
Choć ACT opiera się na pokrótce już opisanym a stworzonym przez Stevena Hayesa heksafleksie, jeden z bardziej znaczących praktyków i obecnych duchowych ojców tego modelu – Russ Harris – zaproponował jego uproszczony model, triflex. Grupuje on powyższe procesy w diady, tworząc trzy nadrzędne kategorie:
I. Bycie obecnym – fuzja uważności oraz Ja jako kontekst;
II. Bycie otwartym – połączenie akceptacji i defuzji poznawczej;
III. Bycie zaangażowanym – synergia wartości oraz zaangażowanego działania.
Dziś przyjrzymy się jak świadomie możemy stać się bardziej obecni. Uważność to bowiem olbrzymia siła, która dla większości stanowi klucz do świata elastyczności.
Wracając znów na trochę do świata Gwiezdnych Wojen, każdy Jedi spędza całe życie na treningach, aby nauczyć się prawidłowo używać Mocy i być w jedności z nią. Mistrzowie Jedi od najmłodszych lat uczą swoich Padawanów wyciszania umysłów, aby móc połączyć się z Mocą. To połączenie z Mocą jest formą uważności, która odnosi się do celowego zwracania uwagi na chwilę obecną, bez osądzania i rozpraszania. Wiele osób spędza dużo czasu rozmyślając o przeszłości lub zamartwiając się o przyszłość – tak robił Anakin Skywalker, co ostatecznie sprowadziło go na ciemną stronę. W Galaktyce im bardziej jest się uważnym na swoje doświadczenie, przyjemne lub nieprzyjemne, tym efektywniej można się połączyć z Mocą i używać jej.
W opozycji do metod Sithów, którzy poprzez uwikłanie młodego Skywalkera w ruminacjach o tym co było lub może się wydarzyć odciągali go od jasnej strony Mocy, stoi uważność. Oznacza ona ni mniej, ni więcej, jak pełną świadomość własnego doświadczenia, w przeciwieństwie do zagubienia we własnych myślach. Cytując słowa innego wielkiego Mistrza: „Wczoraj do Ciebie nie należy. Jutro niepewne…. Tylko dziś jest Twoje.”. W popularnym znaczeniu słowo „uważność” stało się synonimem bycia w tej chwili, bycia obecnym lub życia w teraźniejszości. Dlaczego? Ponieważ kontakt z chwilą obecną jest istotą uważności.

Nasz umysł jest niczym maszyna do rozwiązywania problemów. I jest świetny w swojej pracy! Zawsze wypatruje problemów. Niestety, kiedy pochłania nas rozwiązywanie problemów, często umyka nam radość i zadowolenie z życia. Trudno jest nam docenić, co mamy, gdy jesteśmy skoncentrowani na wszystkim tym, co złe lub niewłaściwe, co nie całkiem dobre albo co musi zostać naprawione lub uporządkowane. Dlatego jednym z ważnym elementów pracy nad elastycznością psychologiczną – Mocą – jest uczenie się, jak przejść z trybu rozwiązywania problemów do doceniania, co jest tu i teraz. Podczas gdy łatwo jest stać się obecnym, to pozostać obecnym jest bardzo trudno. Umysł zdecydowanie szybko nas porywa. Możemy doskonalić bycie obecnym tak jak każdą umiejętność – im więcej ćwiczymy, tym jesteśmy lepsi, ale nie możemy zyskać w tym perfekcji. Nawet mistrzowie zen dają się od czasu do czasu złapać swojemu umysłowi.
Praktyka uważności może obejmować zauważanie bodźców obecnych w otoczeniu, obserwowanie emocji czy też zwracanie uwagi na własny oddech lub inne fizyczne odczucia, które naturalnie pojawiają się w ciele. Kluczem jest zauważenie, kiedy uwaga oddala się od zamierzonego skupienia i przywrócenie jej bez oceniania, akceptując doświadczenie takim, jakim jest. Czasami, gdy osoba wykonuje nieprzyjemne zadanie lub odczuwa bolesne emocje, takie jak smutek lub niepokój, skupienie się na tym doświadczeniu może być trudne. Jednak badania pokazują, że ludzie, którzy są bardziej świadomi swoich doświadczeń, nawet jeśli te są nacechowane negatywnie, są na ogół znacznie szczęśliwsi niż ludzie, którzy próbują się rozproszyć lub skupić na czymś przyjemniejszym. W tym miejscu uważność ściśle wiąże się z akceptacją, która stanowi lek na unikanie doświadczenia, lecz tym aspektom przyjrzymy się bliżej w kolejnych artykułach cyklu.




Komentarze