top of page
Szukaj

Pułapki rozwoju osobistego cz. III - niezdrowy perfekcjonizm

  • Zdjęcie autora: CoachingPoLudzku
    CoachingPoLudzku
  • 8 cze 2021
  • 2 minut(y) czytania

Funkcjonujemy w niezwykle złożonej i dynamicznej rzeczywistości, co może być mieczem obusiecznym. Głoszona na każdym kroku wolność wyboru oraz powszechnie prezentowane wzorce niesamowitych karier i niebotycznych sukcesów, luksusowego stylu życia oraz szybko osiąganego dobrobytu rodzą w nas apetyt na takie właśnie życie, wzmacniając nadmiernie potrzebę ich zdobycia. Socjolodzy określają takiego przedstawiciela nowoczesnego społeczeństwa mianem Homo hubris – człowieka, którego charakteryzuje trwałe dążenie do powiększania i potwierdzania swojej wartości. Jeśli poszukamy etymologii tego zwrotu, greckie hubris opisywało postawę wywołującą gniew bogów, nacechowaną nieposkromioną pychą i pragnieniem wywyższania się. Obecnie nie upatruje się we wspomnianym źródłosłowie jedynie pejoratywnego charakteru, współcześni badacze stosują termin motywacji hubrystycznej jako obrazu takiego typu siły napędowej człowieka, która pcha go do podejmowania działań mających na celu podnoszenie poczucia własnej wartości, wzmacnianie pozycji społecznej i samodoskonalenie. Każdy kij ma jednak dwa końce – zwraca się bowiem uwagę na przenikanie się tego typu motywacji z tendencją do autowaloryzacji, czyli potrzeby wzrostu i potwierdzania własnego Ja. Taka diada może być autodestrukcyjna, ponieważ każde przekroczenie społecznych i osobistych ograniczeń staje się zachętą do obierania kolejnych, jeszcze bardziej ambitnych celów. Wpadamy więc w błędne koło dążenia do perfekcji, co w krańcowych stadiach może mieć charakter neurotyczny lub psychotyczny.





Kiedy zaczynamy chorobliwie dążyć do perfekcji, niejako z automatu zaczynamy chronicznie odrzucać to, kim jesteśmy już teraz. Brak akceptacji prowadzi zaś do omawianej wcześniej sztywności psychologicznej. Zaczynamy znów słuchać swojego Wewnętrznego Dyktatora, że nie jesteśmy wystarczająco dobrzy i aby takimi być, musimy dążyć do perfekcji. Uciekamy coraz częściej do przeszłości i przyszłości, analizując swoje dotychczasowe porażki i widząc jutro w czarnych barwach, jeśli nie osiągniemy doskonałości w obranym przez nas aspekcie. Oddalamy się od swoich wartości, angażując się w pierwsze lepsze działania, które na skróty mają nas doprowadzić do pozornego celu, jakim jest stan doskonałości. Perfekcji nie osiąga się jednak, negując całą dotychczasową i obecną pracę, przekreślając wartość siebie jako jednostki już wartościowej. Rozwój osobisty oznacza odkrywanie tego, kim naprawdę jesteśmy, akceptowanie tego i planowanie kolejnych kroków w oparciu o tą wiedzę i umiejętność. Koncentrując się jedynie na perfekcji, dewaluujemy tą wiedzę, co niszczy ważny fundament samorozwoju i ważny fundament psychologicznej elastyczności, jakim jest akceptacja. Perfekcja z założenia jest brakiem akceptacji! Wraz z nią pojawia się autonarracja, że nieważne co i jak robisz, jeśli to nie jest doskonałe, to się nie liczy. Dlatego sednem jest zauważyć różnicę między doskonaleniem się i dążeniem do perfekcji a rozwijaniem się.


Wiele osób ma w sobie przekonanie, że nie są wystarczająco dobrzy, i niestety owo przekonanie jest dla nich jedynym powodem, żeby wejść w świat rozwoju osobistego. Na tym bazuje wiele pseudorozwojowych narzędzi – musisz być doskonały, żeby osiągnąć w życiu to, czego chcesz, a żeby takim być, to musisz się naprawić, zmienić i samorozwój ma być plastrem na tą ranę. Jeśli startujemy z pozycji, w której musimy stać się najlepszą wersją siebie, to jaką wersją teraz jesteśmy? Niewystarczającą, wybrakowaną, gorszą, wadliwą? Przekonanie, że nie jest się wystarczająco dobrym tu i teraz staje się paliwem dla machiny rozwoju. A zatem z jakiego powodu powinniśmy chcieć ruszać w podróż do krainy psychologicznego dobrobytu? Z chęci rozwoju. Rozwoju, a nie naprawy. Rozwoju, a nie dążenia do doskonałości. Rozwoju dla kogoś, kogo tu i teraz już akceptujemy. Akceptacja jest fundamentem rozwoju i najlepszą bronią z destrukcyjną potrzebą perfekcji.

 
 
 

Komentarze


Post: Blog2_Post
bottom of page